Oto Pagani Huayra kompletnie nago!
Sty 27
|01:13
Słowo ciałem się stało! Przed Wami najnowsze Pagani Huayra - nagie dzieło włoskich inżynierów. Poznajcie boga wiatru, następcę Zondy…Antyczny bóg wiatru Aymara Huayra Tata użyczył najmłodszemu dziecku Horacio Pagani swojego imienia. Huayra, następca Zondy właśnie objawił swoje oblicze…
Huayra składa się z ponad 4000 komponentów, twórcy nie wliczają w to silnika i skrzyni biegów. Pod skórą z włókien węglowych kryje się mechaniczne dzieło sztuki. Sercem nowej szalonej maszyny jest sześciolitrowe, podwójnie doładowane V12 z magazynów AMG.
Mechaniczny organ daje moc przynajmniej 700 KM. Tylne koła zwijają asfalt monstrualnym momentem obrotowym 1000 Nm. Za wtłoczenie benzyny w żyły bestii odpowiadają dwie pompy paliwa. Silnik wyposażono w suchą miskę olejową.
Za połączenie serca z narządem ruchu odpowiada siedmiostopniowa, sekwencyjna skrzynia biegów xtrac zamontowana poprzecznie za silnikiem. Przekładnia mimo tytanicznej pracy jaką musi wykonać przy przenoszeniu obciążeń waży ledwie 96 kg.
Karoserię przecinają cztery "myślące" dyfuzory, które wychylają się w zależności od prędkości auta - wszystko po to by zapewnić jak najlepszy docisk do jezdni. Rozpędzone bóstwo temperują karbonowo-ceramiczne tarcze hamulcowe.
Huayra mierzy 4605 mm długości, 2036 mm szerokości. Od asfaltu do czubka dachu jest ledwie 1169 mm. Rozstaw osi - 2795 mm. Auto waży 1350 kg. Pod spodem kute elementy zawieszenia. Rozkład mas - 44 proc. przód i 56 proc. tył.
Osiągi? Tu idealnie pasuje powiedzenie - kto sieje wiatr, ten zbiera burzę… Od zera do 100 km/h nowe Pagani mknie w 3,3 sekundy, prędkość maksymalna 370 km/h. Cena - równie kosmiczna - najmniej milion euro.
Huayra będzie premierową gwiazdą na stoisku Pagani w czasie marcowego salonu samochodowego w Genewie. Produkcja ruszy jeszcze w 2011 roku. Ktoś chce takie cudo?
| < Poprzednia | Następna > |
|---|






































